Cutty Sark: historia klipra, który zasłynął w wyścigach herbacianych XIX wieku

W drugiej połowie XIX wieku szybkie żaglowce przewoziły herbatę z Chin do Europy, a ich armatorzy rywalizowali o to, kto pierwszy dostarczy cenny ładunek do Londynu. Cutty Sark, zwodowany w 1869 roku, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych kliprów tej epoki. Jego dzieje łączą ambicję handlową, postęp techniczny i realia żeglugi, która właśnie zaczynała ustępować parze.

Statek zaprojektowany z myślą o szybkości

Cutty Sark powstał w szkockim Dumbarton dla armatora Johna Willisa. Za projekt odpowiadał Hercules Linton, a budowę prowadzono w stoczni Scott & Linton. Jednostkę zaprojektowano jako kliper kompozytowy: żelazny szkielet połączono z drewnianym poszyciem. Takie rozwiązanie zapewniało konstrukcji wytrzymałość, a zarazem pozwalało utrzymać kadłub stosunkowo lekki.

Smukła sylwetka i rozbudowane ożaglowanie miały służyć osiąganiu dużych prędkości na otwartym morzu. Było to ważne, ponieważ świeża herbata z Chin mogła przynieść wysoką cenę, a szybki transport dawał przewagę nad konkurencją. Sama nazwa statku pochodzi od „cutty-sark”, szkockiego określenia krótkiej koszuli, znanej z wiersza Roberta Burnsa „Tam o’ Shanter”. Postać wiedźmy Nannie Dee, przedstawiona na dziobie, nawiązywała do tego literackiego źródła.

Wyścig herbaciany i uszkodzony ster

Najsłynniejsza rywalizacja Cutty Sark rozegrała się w 1872 roku, kiedy statek ścigał się z kliprem Thermopylae w drodze z Szanghaju do Londynu. Obie jednostki wypłynęły w czerwcu z ładunkiem herbaty. Przez znaczną część podróży utrzymywały podobne tempo, lecz w czasie sztormu Cutty Sark stracił ster.

Załoga musiała naprawić statek na morzu. Kapitan George Moodie polecił wykonać prowizoryczny ster, a cieśla pokładowy, Henry Henderson, nadzorował prace. Cutty Sark wznowił rejs, ale do Londynu dotarł 18 października, tydzień po Thermopylae. Choć przegrał ten wyścig, sprawna naprawa i kontynuowanie podróży przyniosły mu rozgłos. Historia ta pokazuje, że w żegludze szybkość nie była jedynym czynnikiem: liczyły się także umiejętności załogi, stan morza i niezawodność wyposażenia.

Nazwa statku z czasem zaczęła funkcjonować również poza opowieściami o żegludze, czego jednym ze współczesnych śladów jest adres https://tavernacuttysark.eu/. Sama popularność nazwy nie zmienia jednak faktu, że historyczną sławę kliper zawdzięcza przede wszystkim swoim rejsom i miejscu w dziejach transportu morskiego.

Od herbaty do wełny

Kariera Cutty Sark jako statku herbacianego była krótka. Otwarcie Kanału Sueskiego w 1869 roku skróciło drogę z Azji, ale żaglowce nie mogły korzystać z kanału równie łatwo jak parowce. W rezultacie przewoźnicy coraz częściej kierowali klipry na inne szlaki. Cutty Sark zaczął pływać między Wielką Brytanią a Australią, przewożąc wełnę, której dostawy również wymagały sprawnego transportu.

Pod dowództwem kapitana Richarda Woodgeta statek osiągał dobre wyniki na trasie wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Rejsy te przedłużyły jego aktywną karierę i potwierdziły, że kliper pozostawał użyteczny nawet po przemianach w handlu herbatą. W kolejnych latach jednostka zmieniała właścicieli i nazwę, a w końcu została wykupiona przez brytyjskiego kapitana Wilfreda Dowmana i przywrócona do dawnej nazwy.

Od żaglowca do zabytku

W 1954 roku Cutty Sark trafił do suchego doku w Greenwich, gdzie stał się częścią publicznej opowieści o żegludze. Pożar w 2007 roku poważnie uszkodził statek, ale rozległe prace konserwatorskie pozwoliły go ocalić. Odnowiony kliper ponownie udostępniono zwiedzającym w 2012 roku.

Dziś Cutty Sark przypomina o okresie, gdy prędkość statku mogła decydować o wartości ładunku, a oceaniczne podróże zależały od wiatru i doświadczenia marynarzy. Jego historia nie sprowadza się do jednego wyścigu: obejmuje również zmianę szlaków handlowych i stopniowe przejście od żagla do napędu parowego.